14 paź 2016

Od Adriena do Ellen

- Tyle znaczy dla ciebie cała nasza przyjaźń co? Te wszystkie lata razem, masz w nosie i strugasz nieczułego żołnierza gadając coś o alergii! Niezły z ciebie przyjaciel, lepszego sobie nie mogłam wymarzyć do kurwy nędzy!
Patrzyłem na nią, czując się jak zbity pies. Po raz pierwszy Ellen na serio podniosła na mnie rękę. Zdarzało nam się tłuc, ale to zawsze były żarty. Teraz była naprawdę wściekła. I miała do tego prawo.
- Ellie... - zacząłem, ale mi przerwała.
- Bez "Ellie" mi tu! Co ty sobie myślałeś?!
Zaczęła tyradę od nowa. Pochyliłem głowę i milczałem. Oparłem łokcie na kolanach, gapiąc się w podłogę. Ellen mówiła i mówiła i mówiła, coraz wolniej i wolniej. Zapadła cisza. Czułem na sobie wzrok dziewczyny.
- Przepraszam.
Mój głos był cichy, ledwo słyszalny.
- Co?
- Przepraszam. Powinienem ci powiedzieć.
Podniosłem się z kanapy, nie patrząc na Ellen. Queen, wcześniej skryta w sypialni, przestraszona hałasem, wyszła z ukrycia i niebezpiecznie zbliżyła do szczątków kubka. Podszedłem, odsuwając kotkę. Metodycznym ruchem zacząłem zbierać skorupy.
- Petra nie żyje od jakiegoś miesiąca. Nie potrafiłem ci powiedzieć. Nie mogło mi to przejść przez gardło.
Podniosłem się i wyrzuciłem łupiny do kubła na śmieci. Ellen nadal milczała. Wróciłem na miejsce, po czym usiadłem na kanapie.Oparłem łokcie na kolanach i pochylony ukryłem twarz w dłoniach. Przetarłem załzawione oczy i nadal nie podnosząc wzroku na dziewczynę, kontynuowałem.
- Byłaś szczęśliwa, Ellen. Nie chciałem tego niszczyć. Widziałem, jak się cieszysz, jak się uśmiechasz i po prostu nie potrafiłem. Każdego dnia chciałem ci powiedzieć, ale nie mogłem się na to zdobyć.
- Petra była pierwszą kobietą w moim życiu, którą potrafiłem szczerze pokochać- mówiłem zduszonym głosem - I kiedy odeszła... Nic już nie jest takie same. Każda cholerna rzecz mi o niej przypomina. Nie gram na gitarze, bo kiedy próbuję, pamiętam, jak śpiewała razem ze mną. Pamiętam jak uroczo wyglądała śpiąc i się budząc. Jak irytowała się, gdy piłem. Jak głaskała Queen. Jak piła herbatę z tego kubka, który rozbiłem.
Zamilkłem, czując, że jeszcze chwila i cały mur, jaki zbudowałem wokół uczucia straty posypie się ostatecznie.

Ellen?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz